Pn-Pt 9.00 - 17.00 668-352-401

Na cztery łapy - Zjawa i Runa
Nasze historie

Zjawa i Runa


Rodzina 2 + 2 + 2

Historia Agi, choć jak sama pisze jest zwyczajną opowieścią, dla mnie jest historią o tym jak jedno spojrzenie zwierzaka może wiele zmienić. Bywają sytuacje kiedy to los podejmuje za nas decyzję. Ten los sprawił, że rodzina powiększyła się o dwie urocze suczki: Zjawę i Runę.
Mimo, że Agnieszkę i Piotra znam od dwóch lat psiaki miałam okazję poznać dopiero na sesji. Zjawa to typowy pieszczoch, natomiast Runa zachowuje do obcych dystans.
Zachwyca mnie pasja Agnieszki do biegania i to jak zmieniła przeznaczenie Runy, która przecież miała zostać psem gończym.
Zatrzymacie się na chwilę i poznajcie historię moich bohaterów.

„Historia naszych psów to dość zwyczajna opowieść, nie zabraliśmy ich ze schroniska, ani nie pomogliśmy w trudnej sytuacji. Tak naprawdę z decyzją o nowym domowniku nosiliśmy się miesiącami, a motywatorami całego przedsięwzięcia były oczywiście dzieci. Nasz tryb życia i ciągłe rozjazdy skutecznie przemawiały za tym, że pies nie jest dobrym pomysłem. Fakt, że mieszkamy na wsi również nie motywował mnie pozytywnie, bo jednak nie wyobrażałam sobie, że miałby to być pies tylko i wyłącznie podwórkowy.

I tak trwaliśmy miesiącami w zawieszeniu, aż pewnego dnia los sam podjął za nas decyzję. Byliśmy na weekendowym wyjeździe, sami, bez dzieci. Na nocleg zatrzymaliśmy się pod Warszawą u kuzynki i w zasadzie mieliśmy już ruszać w dalszą podróż, kiedy naszym oczom ukazały się dwie czarne kulki, kundelki: po matce cocker spanielce i ojcu „ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”. Okazało się, że jeden z psiaków wciąż jeszcze nie znalazł rodziny… Do naszego domu wróciliśmy zatem już we trójkę. Zjawa, bo tak suczka dostała na imię, zjawiła się w naszym życiu nieoczekiwanie i tak też wprowadziła doń wiele zmian i zniszczeń 🙂 Ale całkiem dobrze zrobiło nam się w takiej powiększonej rodzinie. Dzieci się zaangażowały, szkody szybko puściliśmy w niepamięć i staliśmy się fajną zgraną paką. I tak minęły prawie dwa lata.

Nie planowaliśmy już więcej członków rodziny, niezależnie od tego na ilu kończynach mieliby się poruszać. Nie mniej, los znowu miał swoje zdanie. Tym razem grupa, dziewięciu szczeniaków niespodzianek pojawiła się u kuzyna nieopodal. Oczywiście – my już mieliśmy psa i nie było nawet mowy o kolejnym, przecież przy naszym trybie życia to wariactwo…Gdzieś już to było…Nie, nie i jeszcze raz nie! Ale te maluchy – jest ich tyle, kto się nimi zajmie? Przecież to gończe polskie, psy myśliwskie – cholera, no nie wyobrażam sobie tego, że będą szkolone do polowań… Kotłowanina myśli, a jednocześnie w podświadomości planowanie drugiej miski i legowiska. No i co tu dużo mówić, szybko staliśmy się rodziną dwa plus dwa plus dwa. Plus kolejne zmiany i kolejne zniszczenia. Zjawa zyskała kompankę, a Runa początkowo jakby opiekunkę – teraz stanowią nierozłączny duet, jedna bez drugiej ani rusz. Bywa, że mają między sobą konflikty – zupełnie jak nasze dzieci i wtedy mamy istny dom wariatów. W ogólnym rozrachunku, pomijając nadjedzoną kanapę, jest nam wszystkim ze sobą dość fajnie.

Runa ma już rok i z psa myśliwskiego stała się psem biegowym. Wygląda na to, że bardzo jej ta moja pasja spasowała, bo bezbłędnie rozpoznaje, kiedy wybieram się na trening i nie odstępuje mnie wtedy na krok. Jest wręcz maszyną do biegania i razem w zespole jesteśmy niezłym zaprzęgiem. Każdej z nas bardzo się to podoba 🙂

Zjawa mieszka z nami od prawie 3 lat i ma na oku wszystko i wszystkich. Pilnuje porządku i nic nie umknie jej uwadze. Do tego tylko ona jest tak konsekwentna w tym, co sobie zamierzy. A najczęściej planuje zdobycie od nas pieszczot i głasków, najlepiej za uchem.

Z perspektywy czasu i z doświadczeń, które zdążyłam zebrać, zdecydowanie mogę teraz powiedzieć, że jak pies, to najlepiej od razu dwa! Taki układ to zupełnie inna historia, o wiele ciekawsza i pełniejsza. Bywa, że jest to szaleństwo, zdarza się, że coś pójdzie w strzępy, że jeden pies pogoni drugiego – wypisz wymaluj jak z rodzeństwem. Ale jedna za drugą ogląda się bez przerwy.”

Agnieszka Woś

Na cztery łapy - Zjawa i Runa
Na cztery łapy - Zjawa i Runa
Na cztery łapy - Zjawa i Runa
Na cztery łapy - Zjawa i Runa






Leave a reply


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *








Recent Portfolios


Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Polityka cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close